"Musimy jeszcze rok wytrzymać". Dziennikarz TVN24 odpowiedział Przydaczowi
Przydacz mówił we wtorek (29 września) w TVN24, że rząd "całą swoją aktywność kierunkuje na uderzanie w prezydenta". – I vice versa – odparł Piasecki.
– Wolałbym współpracować z rządem, ale rząd taki jest, jaki jest. Musimy jeszcze rok wytrzymać – stwierdził prezydencki minister. – Prezydent też jest taki, jaki jest. Tutaj jeszcze co najmniej cztery lata prezydentury przed nami – powiedział dziennikarz.
Rząd kontra prezydent, prezydent kontra rząd
Przydacz argumentował, że "walka z prezydentem" to pomysł rządu Donalda Tuska na odwracanie uwagi od takich spraw jak afera w Szpitalu Południowym czy katastrofalny stan finansów publicznych, przez co agencja Moody's obniżyła rating Polsce.
– Ale wie pan dlaczego obniżyła? Także dlatego, że co rząd próbuje jakoś poprawić sytuację budżetu, to prezydent wetuje ustawy – wskazał Piasecki. – Spodziewałem się, że pan redaktor tak będzie mówił – odparł Przydacz, dodając, że dbanie o polski budżet do zadanie przede wszystkim dla ministra finansów.
"Szczujnia do kwadratu". Która TVP była gorsza?
Gość TVN24 zaproponował dziennikarzowi, żeby zgodzili się co do jednej rzeczy. – Może nie trzeba z budżetu tych miliardów na TVP, tę szczujnię wykładać? Czy będzie pan bronił pani Doroty Wysockiej-Schnepf? – zapytał prezydencki minister.
– Mnie się w ogóle nie podoba finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. Chyba że uznamy, że one mają jakąś szczególną misję, obierzemy je z polityki i damy im wyłącznie ten misyjny wymiar. Ale pamiętam, że pańska formacja też finansowała i jak pan mówi o tej telewizji "szczujnia", to ja powiem o tamtej telewizji szczujnia do kwadratu – ocenił Piasecki.
Argumentował, że tego, co działo się w TVP za prezesury Jacka Kurskiego, nie było jeszcze w mediach publicznych. – Tylko że wtedy słyszeliśmy pana redaktora i wszystkich pana kolegów bardzo głośno, dzisiaj nie słyszymy – podsumował Przydacz.